Jesteś tutaj: Strona główna - Artykuły - Ocena
Ocena
Różne słowniki przedstawiają nam wyrazy spokrewnione z naszym tytułowym bohaterem „oceną”. Kwalifikacja, nota, punktacja, stopień, ewaluacja, oszacowanie, skontrolowanie, sprawdzenie, weryfikacja, diagnoza, wartościowanie, diagnostyka. Słownik ekonomiczny dla przykładu przedstawiana oceną „ex-ante” jako termin mający na celu określenie zapotrzebowania na konkretne działanie, przeprowadzone przed jego wdrożeniem.  Uff dużo nowych wyrazów, nasze ocenianie dotyczy zupełnie czegoś innego – odwrotnego. Czym jest wartościowanie, wiesz? Lepszy – gorszy, mniejszy – większy, bogatszy – biedniejszy, mądry – głupi, szybki – wolny. Osobiście lubię dodawać przymiotniki w stopniu wyższym i najwyższym: dobry, lepszy, najlepszy, najgorętszy, najokazalszy, najmasywniejszy, najmądrzejszy, najbogatszy, najukochańszy.

Rywalizacja wzmaga nasz potencjał, wymusza dodatkowy ruch, kolejny oddech. W szkołach widzimy chęć dostania, lepszej oceny od kogoś, czasem bycia najlepszym w danym gronie. Dostałem piątkę, a Ty tylko czwórkę – jestem lepszy. Dorastamy i mówimy: sprzedałem dzisiaj najwięcej, a Ty? – jestem lepszy. Pomiędzy znajomymi oczywiście po cichu, mawiamy: Mam większy dom, szybszy samochód mądrzejsze dzieci – jestem lepszy, posiadam lepsze zabezpieczenie finansowe, mam bardziej satysfakcjonujący związek. Oceniamy i porównujemy siebie do innych ludzi, rzeczy oraz instytucji.

Budowanie oceny
Ocena jest prostym skojarzeniem oraz porównaniem w odniesieniu do przeszłości lub hipotetycznej przyszłości. Wykorzystując ciało przyczynowe możemy przewidywać przyczynę oraz skutki. Czy zadałeś sobie pytanie: Dlaczego dany naród lubi to, a drugi tamto? Dlaczego blondynki są uważane za bardziej atrakcyjne od szatynek? Dlaczego opalenizna kojarzy się z pieniędzmi? Dlaczego mężczyźni nie słuchają, a kobiety nie potrafią czytać map? Mam tutaj na myśli pierwszy etap: generalizację. Przebywając w danej grupie społecznej przyjmujemy jej wzorce i zachowanie: politycy lewicowi są…, politycy prawicowi są…, telewizja firmy „x” zawsze mówi prawdę, samochody marki „x” – nigdy się nie psują, komputer tej firmy jest najlepszy, muzułmanie są.., chrześcijanie są.., religie na świecie to itd.

Najdziwniejsze to proponowanie rozwiązań „obiektywnych” różnych opcji zaangażowanych. Zgodzisz się z czymś takim: Na pewnym poziomie rozumienia i działania rzadko zdarza się nam podjąć obiektywną decyzję.
 Pierwszym ważnym czynnikiem jest wyjście poza opcję  np. jestem doktorem, jestem lekarzem, jestem księdzem, jestem joginem, jestem nauczycielem, jestem sprzątaczką, jestem chrześcijaninem, jestem buddystą, jestem uczniem, jestem pracownikiem, jestem dyrektorem. Kierowanie swojej osoby do danych grup środowiskowych ułatwia nam rozumienie i komunikację międzyludzką lecz zabiera wolność.

Jacek zadaję Ci pytanie: Kim jesteś? Jestem lekarzem – odpowiadasz. Jakim lekarzem, o jakiej specjalności – słyszysz. Neurochirurgiem – odpowiadasz z dumą. Pierwszy impuls skojarzeniowy w mózgu Jacka łączy przeszłość i stan wiedzy duszy, a kilka chwil później do jego dyspozycji jest wgląd: Piętnaście lat wcześniej zmarła mi matka na stole operacyjnym – głównym lekarzem był neurochirurg. Jaka będzie reakcja Jacka? Uporał się z problemem  i wybaczył lekarzowi czy stale szuka winnych? Tego właśnie nie wiemy – dlatego nie ma tutaj winnych, są tylko mniej świadomi.

Wychodzenie
W Tybecie mówi się, że wchodząc do pokoju gdzie znajduje się 10 osób w każdym  z przypadków, będziemy lubić 3 osoby, trzech z tych osób nie będziemy lubić,  o pozostałych czterech nie będziemy mieć zdania. Gdy znajdziemy się w następnym pokoju z 10 osobami, będzie tak samo. Nawet, jeśli z dwóch lub trzech takich pokoi wybierzemy dziesięć osób, które lubimy i zbierzemy je w jednym pomieszczeniu,  to natychmiast zaczniemy lubić trzy z nich i nie lubić trzech innych. Zadałeś sobie pytanie, dlaczego tak jest?

Ponieważ ocena nigdy nie pomaga, a szkodzi. Ocenianie ludzi, ich wyglądu, sposobu bycia, zachowania – przyciąga lub odpycha, tworzy silne emocje lub uczucia, czujemy niechęć lub pożądanie. Józek nie sprzedał – to jest drań, nigdy więcej mu nic nie zlecę! Zostałem wykorzystany przez kobietę mojego życia – to jest….! Oszukano mnie w tym sklepie – zemszczę się na nich!

Czy mógłbyś podjąć się wyzwania? Od dzisiejszego dnia nie będę oceniał – przynajmniej nie w takim stopniu jak to czynię obecnie. W kolejnych dniach będę traktował ludzi neutralnie, dawał codziennie i od nowa szansę zrozumienia ich motywów, aspiracji, problemów i wyzwań przed którymi stoją.   

Test
Zbyszek –buch- jednym ruchem wylał kawę na Twoje nowe spodnie. Co odpowiadasz:
– Ty niezdaro
– Ty…… <zgrzyt zębami>
- Oj, nic się nie stało

Możesz mieć najnowsze spodnie do wyrzucenia, dodatkowo wczoraj kupione w najlepszym sklepie za wszystkie oszczędności – nie oceniaj postępowania, kolegi. Nie oceniaj czynów innych ludzi, nie warunkuj ich bo potem będę podświadomie spełniać Twoją wolę. Dobrze troszkę ochłonąłeś, ale podchodzi inny kolega mówiąc: Co Ci się stało z tymi nowymi spodniami?

- Zbyszkowi się wylało
- Nasz salonowy niezdara zniszczył moje spodnie

Cokolwiek odpowiesz wzmagasz emocję, a to emocje warunkują postawę Twoją i otoczenia. Czujesz pewne napięcie, presję, złość nawet nienawiść? Przestań wylewać na zewnątrz, poza siebie wszystkie frustrację jakich doświadczasz wewnętrznie. Rozumiesz co napisałem?

Otoczenie nie może mieć wpływu na Twoje zachowanie, na to jak się czujesz i co odczuwasz w tej właśnie chwili. Jesteś twardy, Ty rządzisz, a ktoś Cię szturchnął w autobusie – nagle furia się wytwarza, będziesz się bił. Młoda kobieta zajechała Ci drogę swoim samochodzikiem – podnosi Ci się ciśnienie. Gdzie zrozumienie, dlaczego czynniki zewnętrzne tak Tobą szargają? Uśmiechnij się łagodnie bo to proza życia. Człowiek wolny od ocen to człowiek wolny w każdym calu – jestem doskonały, jestem piękny, jestem mądry, jaki ja jestem cudowny i bystry. Skąd to wiesz bo ktoś Ci powiedział, bo tak odbierają Cię inni, bo sam wytworzyłeś taką aurę wokół siebie? Wspaniale, ale co z innymi ludźmi. Jeśli jesteś najładniejszy, co z kolegami, koleżankami? Myśl o sobie najlepiej jak możesz lecz równocześnie bez ocen przyjmuj ludzi, takimi jakimi są – nie takimi jakimi wydają Ci się, że są.

Wybaczenie
 Znowu niestety – ten neurochirurg pozostawił stały ślad w psychice, dusza gniewa się na każdego lekarza. Wybaczam lekarzom, wybaczam tej konkretnej duszy. Jakąś wewnętrzną satysfakcje daję nam myśl o linczu, srogiej karzę dla złych ludzi. Nie ważne jak mocno byśmy oceniali – miłość wybacza, transformuje i naprawia dawne niezrozumienia duszy. Jeśli miłość to robi, wybacza, nie ocenia – to dlaczego my pragniemy kar, sądów, czystek? Bo oceniamy, wartościujemy, porównujemy, jesteśmy zaślepieni sztucznością czy pseudo prawdą dodatkowo przynależymy do danej grupy społecznej, środowiskowej czy religijnej. Jeden wie lepiej, drugi mniej, trzeci się myli – a miłość pozwala na wszystko, lecz my już nie.

Jeśli dusza skupia się na ocenianiu zbyt długo zaczyna rosnąć w pychę. Dalsza droga to zakrycie poznania, wglądów  bo ocena powoduję postawę: Ja wiem, Ja rozumiem, Ja doświadczyłem. Ocenianie to duma, duma to pycha, pycha do ego – a ego to niski wizerunek własny, a to z kolei brak zrozumienia czym jest miłość prawdziwa.

Przyjmuje ludzi bez oceny, emocji – a jeśli się pojawiają to zadaje sobie pytanie: Co mnie tak wkurza w tym człowieku? Co mnie denerwuję w tej istocie? Często jest tak, że to wyeksponowana cecha której nie lubimy w sobie złości nas w innych ludziach. Lustro, kto patrzy w lustro? Patrzysz bezkrytycznie, a może zbyt krytycznie – oceniając swoje ciało, umiejętności, predyspozycję, osiągnięcia. Gdy brak ocen, pojawia się miłość, a raczej zrozumienie czym jest miłość i czym ona nie jest – Kocham siebie, kocham swoją dusze i całą moją istotę. Krok następny to kocham świat w którym żyję, kocham Ziemię, kocham słońce, kocham bliskich z ich wadami, poglądami, wyznaniami – kocham ich takimi jakimi są.

Ja i moja dusza rezygnujemy z oceniania innych ludzi, jeśli ocena się pojawia wiem, że jest to moje niezrozumienie, karma z przeszłości – proszę wtedy o zrozumienie, proszę moją wyższą jaźń o pomoc.


09-04-2009r